Akcja wyjazd- czyli jak się spakować na 4-dniowy festiwal
Witajcie!
Dzisiaj pierwszy konkretny post a mianowicie jak spakować tak aby zmieścić się w jednej walizce oraz tak, żeby nie pogniotły się ubrania, które do niej spakujemy.
Może bez owijania w bawełnę lub inny materiał, zaczynajmy!
Na samym początku miałam problem z dobraniem odpowiedniej torby/walizki. Jako, że jadę samochodem nie musiałam dbać o wygodę w przemieszczaniu się z moimi rzeczami. Wybrałam jedną z najmniejszych walizek, tak zwanego "azora"
Następnie przeliczyłam, że wyjazd to cztery dni i mam wolną rękę do tego co zabiorę, stwierdziłam, że zabiorę cztery zestawy ubrań składających się z T-shirtu oraz spodni. W trakcie festiwalu najprawdopodobniej będzie padać, więc nie zabierałam sukienek ani spódniczek. Postawiłam na wygodę.
Zaczęłam od T-shirtów. Jak możecie zobaczyć poniżej zwinęłam je w rulonik. Jest to moja sprawdzona metoda przechowywania ubrań w walizce. Zajmują one mniej miejsca oraz nie gniotą się pod wpływem nacisku czy w trakcie podróży czy ze strony innych ciuchów.
Ja wybrałam luźną bluzkę w biało-niebieskie paski, czarną bluzkę z logiem festiwalu, czarną bluzkę ze snoppy'm i granatową bluzkę w żaglówki.
Potem zabrałam się za spodnie. Jedne długie dżinsowe jedna para dresów, jedne wygodne ale eleganckie pumpy oraz dwie pary krótkich spodenek, które również zwinęłam w rulon.
Potem spakowałam długą dwu-częściową pidżamę, ponieważ będzie wilgotno co sprzyja mieszkającym tam komarom. Związałam ją gumkom, dzięki czemu wyjmę od razy całość.
Potem spakowałam kosmetyki, wzięłam tylko potrzebne tam rzeczy (nie brałam perfum, cieni, tuszu, ponieważ jadę tam posłuchać dobrej muzyki a nie na pokaz mody) jedynym odstępstwem jest tu pomadka w płynie, którą uwielbiam.
Potem bielizna, którą spakowałam do oddzielnej kosmetyczki.
W walizce udało mi się znaleźć również miejsce dla ręcznika, ciepłej bluzy, przezroczystej kosmetyczki z dokumentami oraz moją ulubioną świnką z IKEA :)
Podsumowując: Moim zdaniem najlepszym sposobem na pakowanie się jest zwijanie swoich ciuchów w rulon. Dzięki temu zaoszczędzimy miejsca oraz nerwów i pracy przy prasowaniu.
Kolejną wskazówką jest to aby sprawdzić pogodę i przewidzieć ewentualne deszcze, upały i inne zjawiska pogodowe.
Następnym punktem jest dobór ubrań pod kątem wygody oraz możliwości dopasowania do innych rzeczy.
Warto również wspomnieć, że na takie wyjazdy najlepiej zabrać kilka oddzielnych opakowań dla bielizny, rzeczy pierwszego użytku (czyli takich. które trzeba mieć pod ręką) kosmetyków oraz innych rzeczy, które się przydadzą.
Ostatnią wskazówką jest to aby zabierać tylko dobrze przemyślane rzeczy, czyli takie, które przydadzą się nam, a nie takie które weźmiemy, bo może je założymy.
Nie pozostaje mi nic innego jak tylko życzyć Wam przyjemnego pakowania!
Będę wdzięczna za każdy komentarz :) DO PRZECZYTANIA!!! :*
